Ślady Lourdes w Krakowie

Opublikowano w 11 lutego 2026 23:00

„Po górach, dolinach rozlega się dzwon!
Anielskie witanie ludziom głosi on!”

Myślę, że nie ma dzisiaj na świecie osoby, która nie kojarzyłaby tej pieśni maryjnej, która upamiętnia historię objawień Matki Bożej w Lourdes. Co ciekawe, w oryginale ma ona blisko 60 zwrotek! Nie wierzysz? Sprawdź tutaj: https://www.bibliotekapiosenki.pl/utwory/Po_gorach_dolinach/tekst.


To tam, u podnóża Pirenejów, Maryja poprzez osobę Bernadety Soubirous, kieruje do świata swoje orędzie, wzywając do modlitwy i pokuty, a także zostawiając dowód swojej obecności w tym miejscu — cudowne źródło. To ono sprawiło, że Lourdes znane jest dzisiaj na całym świecie jako światowe sanktuarium chorych.

Dziś, 11 lutego, kiedy Kościół wspomina wydarzenia, jakie rozegrały się w grocie Massabielle, pragnę Was zaprosić do Krakowa — mojego rodzinnego miasta, gdzie mamy niezwykłe pamiątki związane właśnie z Lourdes.

Pierwszą taką pamiątką jest kościół księży misjonarzy św. Wincentego à Paulo, na Nowej Wsi, przy ul. Misjonarskiej. Zaskoczeniem dla wielu osób jest fakt, iż jest to pierwsza na świecie, a także w Polsce, świątynia wybudowana pod wezwaniem Matki Bożej z Lourdes.

Kościół został wybudowany w stylu neogotyckim oraz neoromańskim. Jego projektantem był Stefan Żołdani, jeden z czołowych krakowskich architektów XIX-wiecznego Krakowa. Świątynia trójnawowa, została wybudowana w błyskawicznym tempie — jak na owe czasy biedy galicyjskiej — dwóch lat. 16 lipca 1894 roku, w 36-tą rocznicę ostatniego objawienia Maryi w Lourdes kościół został konsekrowany.

Wejście do kościoła prowadzi przez portal w wieży, nad którym widać napis wezwania świątyni: NMP Z LOURDES. Wchodząc do wnętrza, nasz wzrok natychmiast przykuwa główny ołtarz, w którym centralne miejsce zajmuje rzeźba patronki tego miejsca, Matki Bożej z Lourdes. Wykonana jest w drzewie polichromowanym, przywieziono ją w XIX wieku z Francji. Przedstawia Maryję dokładnie tak, jak opisała ją sama Bernadeta: piękna, młoda kobieta z oczyma zwróconymi ku niebu. Ubrana w białą suknię, przewiązaną błękitną szarfą, głowę i ramiona okrywa biały welon. Na każdej ze stóp Matki Bożej widać kwiat złotej róży, w dłoniach trzyma różaniec. Po bokach figury dostrzec można rzeźby rodziców Matki Bożej: Joachima i Anny. Niekiedy znajdziemy też opinię, że są to figury krewnych Maryi: Elżbiety i Zachariasza. U dołu, po bokach tabernakulum znajdziemy figury…tańczących wieśniaków, często mylone z figurami apostołów. Ma to jednak nawiązywać do francuskiego Lourdes.

 

 

 

Sama figura Matki Bożej pochodzi z pracowni Ferdynanda Stuflessera w Tyrolu, w Austrii. Została uroczyście ukoronowana koroną poświęconą przez Jana Pawła II, 14 czerwca 1995 roku. Tego historycznego aktu dokonał kard. Franciszek Macharski.

Ołtarz główny otaczają gabloty z licznymi wotami – dowodami łask i cudów, jakie Bóg w tym miejscu rozdaje za przyczyną Niepokalanej z Lourdes. Nic dziwnego, w pobliżu mamy szpital MSW, a w miejscu, gdzie stoi obecnie wielki, nowoczesny blok, znajdował się budek małego seminarium – najpierw bezprawnie odebrany przez hitlerowskiego okupanta, a następnie przez władze PRL, które zamieniły go na szpital kolejowy. Dziś nie ma po nim śladu.

Wróćmy jednak do kościoła, którego wnętrze zdobi polichromia z XIX wieku, z dwóch okresów: pierwsza na sklepieniu, wyobrażająca gwiaździste niebo, wykonana przez malarzy z okresu młodej Polski. Dekoracja filarów i kolumn (a raczej jej brak) jest efektem renowacji przeprowadzonej w latach 90. ubiegłego wieku. Jej część udało się jednak przywrócić w głównym ołtarzu. Z ciekawostek warto dodać, że długość kościoła równa się wysokości jego wieży, ale nie do końca… Kościół ma 42,92 m długości, 16,50 m szerokości, 20,8 m wysokości wraz z dachem, 45,50 m wysokości do szczytu krzyża na wieży.

Kościół ma dwa boczne ołtarze: św. Antoniego z Padwy i Najświętszego Serca Pana Jezusa, nad którymi wiszą awers i rewers cudownego medalika Niepokalanej. Nic dziwnego, kiedy zorientujemy się, że w zgromadzeniu sióstr szarytek, którego był współzałożycielem św. Wincenty à Paulo, miały miejsce objawienia tzw. cudownego medalika. Obok jednego ze wspomnianych ołtarzy znajdziemy niewielkich rozmiarów obraz Jezusa Miłosiernego. Na pierwszy rzut oka — wydaje się nie mieć nic nadzwyczajnego. Jednak jeżeli podejdziemy bliżej dostrzeżemy, że namalował go Adolf Hyła, będący twórcą słynnego wizerunku znajdującego się w sanktuarium w Łagiewnikach.

Skoro jest to kościół dedykowany Maryi z Lourdes, nie może w nim zabraknąć miejsca dedykowanego wizjonerce, św. Bernadetcie. Wychodzimy więc bocznym wejściem przez kaplicę pojednania na piętro, gdzie w ołtarzu widzimy krzyż, a obok niego obraz ukazujący wizjonerkę podczas tzw. cudu ze świecą, kiedy Bernadeta, zapatrzona w Maryję podczas objawienia…dotykała dłonią płomienia. Badający ją po całym zajściu lekarz był w szoku, kiedy odkrył, że dłoń wizjonerki pozostała w nienaruszonym stanie. Autorką tego dzieła jest Teresa Śliwka – Moskal, żona słynnego malarza — Piotra Moskala, autora licznych obrazów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. W kaplicy jest też możliwość oddania czci relikwiom świętej.

Warto wspomnieć, że tutejsza parafia prowadzi jedno najsłynniejszych duszpasterstw akademickich, DA „na Miasteczku”, a także posiada jeden z najsłynniejszych chórów: chór Mariański, który przez wiele lat prowadził tutejszy organista — maestro dr Jan Rybarski. Z parafią związana jest także osoba biskupa Albina Małysiaka, który był tutaj proboszczem.

Tutaj także, w bardzo trudnym okresie swojego życia, modliła się jedna z krakowskich mistyczek — bł. Aniela Salawa. Tutaj też, odprawiła spowiedź z całego życia, o czym możecie przeczytać w jej biografii wyd. Bratni Zew. Wracając z tego miejsca miała powiedzieć do swojej koleżanki: „Ileż brudów kryje się w człowieku. Teraz czuję się krzepka i silna.”. Co ciekawe, sąsiednia parafia, którą prowadza również księża misjonarze, nosi wezwanie właśnie bł .Anieli Salawy. Po dziś dzień jest tam przechowywany jej obraz beatyfikacyjny!

Przez lata to miejsce zyskało sobie miano „krakowskiego Lourdes”, gdzie licznie przybywają pielgrzymi, zwłaszcza dzisiaj, w uroczystość odpustową, by uczestniczyć w Eucharystii, przyjąć sakrament chorych i zapalić Niepokalanej symboliczną świecę wotywną, a także zaopatrzyć się w wodę ze źródła w Lourdes.

Nie jest to jednak jedyne miejsce, które upamiętnia słynne objawienia w grodzie Kraka. Kult Maryi z Lourdes na ziemiach polskich zaczął się również w Krakowie, ale w innej części miasta. Wystarczy udać się na Stary Kleparz, gdzie w tamtejszej świątyni pw. św. Wincentego à Paulo, znajduje się słynna figurka Matki Bożej z Lourdes, wykonana jeszcze za życia samej Bernadety!

"Figurę przywiózł do Polski francuski misjonarz ks. Piotr Soubieille, który przybył do Krakowa w 1866 roku jako organizator i przełożony odradzającej się Polskiej Prowincji Zgromadzenia Misji. Miłość do nowej ojczyzny i gorliwość apostolską oparł na fundamencie nabożeństwa do Niepokalanej z Lourdes. Dodatkowym motywem szerzenia tego nabożeństwa było jego cudowne uzdrowienie po ciężkim wypadku" - czytamy na banerze umieszczonym w kaplicy, gdzie znajduje się otoczona licznymi wotami figurka Matki Bożej. Co ciekawe, różni się ona od pierwowzoru tym, że Maryja ma na sobie suknię koloru różowego.

Warto też dodać, że ks. Soubielle rozpoczął starania o wybudowanie świątyni, w której dzisiaj słynna figurka odbiera cześć. O jej żywym kulcie świadczy odprawiana w każdą środę Msza połączona z nowenną próśb i podziękowań, zaś 11 dnia miesiąca ma tu miejsce specjalne nabożeństwo. Jego pragnienie znalazło realizację w postaci wybudowanego kościoła, ku czci założyciela zgromadzenia księży misjonarzy. Pierwotnie figurka umieszczona była w ołtarzu bocznym – obecnie ołtarz św. Wincentego. W 1889 roku, pierwotna figurka wraz z ołtarzem ufundowanym przez księżnę Zuzannę Czartoryską została przeniesiona do domowej kaplicy zgromadzenia. W jej miejsce wykonano w Krakowie większą kopię – tę samą, którą możemy oglądać po dziś dzień...

Co ciekawe, w wyniku łask i cudów, miała miejsce jej prywatna koronacja, 30 kwietnia 1899 roku. Odprawiano tutaj także słynne kleparskie rekolekcje ludowe, które rozpoczynały się w poniedziałek wieczorem, zaś kończyły rano w piątek. Każdy z uczestników rekolekcji, wyjeżdżał z nich z niezwykłymi darami: cudownym medalikiem Niepokalanej, modlitewnik oraz wodę z Lourdes.

Na sam koniec chcę przypomnieć, że dzisiejszy dzień wspomnienia Matki Bożej, od 1993 roku — decyzją z 13 maja, jest ustanowiony Światowym Dniem Chorego, zgodnie z decyzją św. Jana Pawła II. To właśnie pielgrzymka do Lourdes, w dniach 14-15 sierpnia 2004 roku, była ostatnią zagraniczną podróżą ciężko już chorego papieża.

Dziś, na ziemiach polskich cześć dla Maryi z Lourdes wyraża się nie tylko w Krakowie, ale i w sanktuariach w: Porąbce Uszewskiej, Rudzie Śląskiej – Kochłowicach, na warszawskiej Pradze – w sanktuarium prowadzonym przez księży marianów. Miano „Polskiego Lourdes” przylgnęło natomiast do Gietrzwałdu na Warmii, gdzie Maryja ukazując się 1877 roku, przedstawiła się podobnie jak w Lourdes: „Jestem NMP Niepokalanie Poczęta” oraz pobłogosławiła źródełko.

 

Uzdrowienie Chorych, módl się za nami!