Są książki, które nas kształtują, definiują. Ich bohaterowie to...my. Sprzed lat. Skryci, z własnymi marzeniami, iluzją, nadzieją. To właśnie ona towarzyszy ukochanym bohaterom w wielkim finale bestselerowej Trylogii Różanej, autorstwa Jagody Kwiecień. Bo przecież do św. Rity, przychodzimy z różą w dłoni po to, by - jak śpiewamy w popularnej pieśni - darowała nadzieję "tym, których ciężko doświadczył los!".
Co więc nowego u Roski, Wiki i Gabi?
W ukochanym przez wszystkich Wrzosowie bardzo dużo się dzieje. Róża oraz Hubert planują swój wielki dzień, a raczej.... to ksiądz proboszcz wychodzi z inicjatywą poprzez ustalenie daty, po czym wszystko zaczyna dziać się w zawrotnym tempie. Ustalanie miejsca wesela - w ogrodzie pełnym róż, zapraszanie gości, spotkania rodzinne z przyszłymi teściami oraz wybór sukni, która według sąsiadki i najbliższej przyjaciółki babci Janiny, sprawi, że: "Hubertowi szczęka zadzwoni o bruk, jak Cię zobaczy!".
Kiedy przyszła panna młoda planuje swój wielki dzień, Gabrysia Adamska próbuje pozbierać się po śmierci ojca i cały czas naprawia relację z mamą Elizą, która odkrywa swój talent wokalny i przechodzi wewnętrzną przemianę. Dlaczego tak się stało? Zainteresowanych odsyłam do II tomu pt. "Progi Twego domu". Przyjaciółka Roski otrzymuje także wyjątkowy spadek, w postaci rodzinnego domu swojego ojca nad jeziorem Mausz i ...buduje swoją więź z babcią, która - według opowieści mamy nie żyła, a tak naprawdę przebywała w ośrodku dla osób starszych.
W czasie zastanawiania się nad przyjęciem spadku i przyszłości z Nikodemem przez Gabi, spotkaniach w Różanym Zakątku i przygotowaniach ślubnych Róży, na przyjaciółki spada kolejny, wielki cios. Młode małżeństwo: Wiktoria i Janek Witkowscy, którzy praktycznie cały czas uchodzili za idealną parę, wręcz "spijali sobie z dziubków", słyszą diagnozę, która przewraca ich życie do góry nogami. Wszystko zaczyna się dosyć niewinnie: ciąża, wielka radość, którą wkrótce zastępują łzy, ból, cierpienie. Do tego diagnoza, która wręcz przybija młode małżeństwo, powoduje ucieczkę w alkohol Janka. Czy to małżeństwo w ogóle ma jeszcze jakiekolwiek szanse na przetrwanie? A może cały czas było tylko iluzją, snem jaki nie miał prawa się wydarzyć? A co z dzieciątkiem, które Wika nosi pod sercem? Czy przeżyje i ono i jego matka?...
W tych wszystkich dramatach, radościach i błaganiach o nadzieję, bohaterom jak zawsze towarzyszy swą cichą obecnością św. Rita. Poprzez ściskany różaniec, figurkę, obraz i relikwie. Jest punktem odniesienia oraz oparcia, kiedy Wiktoria przeżywa swoje ciemności. W tych błaganiach o jej orędownictwo i skutecznym działaniu przekonuję się nie tylko nasze bohaterki, ale także ich rodzina oraz przyjaciele i osoby, które wcale nie pojawiają się we Wrzosowie przypadkowo. Jego mieszkańcy mierzą się nie tylko z dramatami, problemami, traumami. Kiedy już tytułowa "nadzieja", zostaje im podarowana - bynajmniej nie tak jak oczekiwali - uczą się życia....zupełnie na nowo. No dobrze, ale jak skończy się ta opowieść? Znajdziecie ją na kartach tej wspaniałej książki!
Jagoda Kwiecień w tej ponadczasowej historii pokazuje nasz świat. Z pozoru idealny, lukierkowy, pełen marzeń i planów na przyszłość. Tak często zapominamy w nim o tym, KTO ma być najważniejszy: o Bogu. Trylogia Różana w sposób fenomenalny pokazuje dramaty, z jakimi mierzą się młodzi ludzie: zdrady, diabelskie intrygi, korporacyjne manipulacje, zwalczanie słabszych, nieodwracalne diagnozy, traumy, oszustwa wmawiane nam latami. Daje też receptę, jak sobie z nimi poradzić, a także daje przewodniczkę i towarzysza w boju - świętą Ritę, której życie - podobnie jak nasze - wcale nie było szczęśliwe i pachnące pięknymi różami bez kolców. Z każdym tomem jej bohaterowie, ale i czytelnicy stają się odważniejsi, kochający sobie coraz bardziej. Uodparniają się wewnętrznie i hartują ducha poprzez swoją relację z Bogiem, który zawsze cierpliwie czeka i gotów jest wysłuchać, a przede wszystkim pomóc.
Podczas lektury sam czytelnik dochodzi w końcu do wniosku, że też - jak bohaterowie - musi zmierzyć się ze swoimi problemami i zastanowić się nad swoim życiem. Bo w gruncie rzeczy... nagle ono przypomina to samo, które jest udziałem Roski, Gabi oraz Wiki. Nie brakuje pytań bez odpowiedzi, kłamstw i innych strasznych rzeczy. Jak sobie z nimi poradzić? Przecież to, co dzieje się we Wrzosowie, może dziać się u mnie w domu, w rodzinie, u sąsiadów, u moich przyjaciół...
Jeżeli chcesz naprawić swoje życie z Bogiem, to Trylogia Różana czeka właśnie na Ciebie.
Czy będzie trudno? Tak!
Czy dasz radę? Nie wiem.
Czy warto walczyć o swoje szczęście ze świętą Ritą? ZAWSZE WARTO!
Niech zaproszeniem do tego wyzwania, będą słowa z pieśni, która zawsze towarzyszy momentowi poświęcenia róż, podczas comiesięcznych mszy ku czci włoskiej stygmatyczki w krakowskim kościele św. Katarzyny:
"O Święta Rito daruj nadzieję, tym których ciężko doświadczył los. O Święta Rito jakże ty wiele, w cudowny sposób usuwasz trosk!".
Na sam koniec kilka słów pragnę skierować do autorki: Kochana Jagodo! Dziękuję Bogu i św. Ricie, że dzięki Tobie i Twoim książkom, człowiek uświadamia sobie, jakimi wartościami w jego życiu jest BÓG I RODZINA. GRATULUJĘ CI Z SERCA KOCHANA! :)
Dziękuję także wydawnictwu Esprit za możliwość recenzji tej wspaniałej publikacji.
Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador