MARYJA - MATKA PAPIEŻA

Opublikowano w 15 maja 2026 21:26

Tytuł matki się nie zmienia. Na wieki Bóg będzie Ci mówił: "Matko moja". Dawca czwartego przykazania czcił Cię będzie na wieki, zawsze.

 

Święty Maksymilian się nie pomylił. I to absolutnie w niczym, a zwłaszcza w tych słowach, które najpełniej oddają tytuł matki, jakim została obdarzona Maryja. Bo Matka Chrystusa jest MATKĄ nas wszystkich, do niej uciekamy się najczęściej w modlitwach prosząc, o potrzebne łaski. Ona odpowiada na nasze pragnienia nie tylko prosząc Jezusa o ich wysłuchanie, ale jest przy nas w wyjątkowy sposób, jako nasza Matka i Królowa, czego dowody zbieramy w licznych sanktuariach rozsianych po świecie, a także w Polsce.

Jest też w szczególny sposób Matką Kościoła, którym się opiekuje i który przetrwał Golgotę i ciszę trzech dni grobu. Dlaczego? Bo Ona nosiła go w sercu, a jej niezachwiana wiara pomogła Kościołowi przetrwać ten czas. Wszyscy zwątpili. Z wyjątkiem Jej.

Maryja w szczególny sposób ma w swojej opiece ojca świętego. Otacza go swoją miłością, wspiera przy podejmowaniu trudnych decyzji, po prostu jest z nim cały czas. Szczególnym tego przykładem jest św. Jan Paweł II, który bez reszty oddał jej całego siebie. Używanie określenia: „papież maryjny” — w przypadku Wojtyły, nie potrzebuje żadnego komentarza. Czy jednak zastanawialiśmy się, na czym polegał fenomen tej relacji między Karolem Wojtyłą, a Matką samego Boga? Co wiemy o tej relacji: jaki miała wpływ na jego życie, kiedy się zaczęła, czy były w niej jakieś momenty zwrotne?

Odpowiedzi na te i inne pytania postanowiłem poszukać w najnowszym filmie dystrybucji wydawnictwa Rafael, pt. „MARYJA — MATKA PAPIEŻA”.

— Po co nam kolejny dokument?

— Znowu Jan Paweł II?

— Co on wniesie do rzeczywistości?

Tak. Spotkałem się z takimi pytaniami. I uważam je za bezzasadne. Dlaczego? Bo ten dokument powinien obejrzeć każdy, kto kocha Wojtyłę i chce zrozumieć fenomen jego świętości, u którego podstaw leży oddanie się Maryi bez reszty.

Cała opowieść zaczyna się oczywiście od Wadowic — rodzinnego miasta papieża Polaka, kadrów z rodzinnego domu, wątku urodzin przy śpiewie litanii loretańskiej. Ważne, że została podkreślona też duchowość karmelitańska przyszłego następcy świętego Piotra — w klasztorze „na Górce” przyjął on szkaplerz będący szatą Maryi. O tym napisze w innym wpisie, a ciekawskich odsyłam do wyszukiwarki GOOGLE.

Potem podążamy śladami Karola Wojtyły do Częstochowy. Tego sanktuarium nie trzeba nikomu przedstawiać. Jasnogórska Czarna Madonna, jej cudowny obraz oraz pauliński klasztor każdy z nas doskonale zna. Myślę, że jednym z atutów dokumentu, było podkreślenie wielkiego nabożeństwa Jana Pawła II do nie tyle obrazu, co do samej Jasnej Góry. Co ciekawe, autorzy nie tylko skupili się na papieskich wizytach, pokazywaniu nam wizerunku Maryi. Przybliżają widzowi poprzez o. Michała Legana OSPPE związek papieża z tym miejscem, już wcześniej — Karol Wojtyła uczestniczył w tajnych pielgrzymkach studenckich na Jasną Górę w czasie okupacji, czego pamiątką są jego wpisy do ksiąg, które zachowały się w klasztorze.

W tej części filmu widza czekają poruszające chwile, gdyż autorzy dokumentu pokazują cudowny obraz Pani Jasnogórskiej z takiej odległości, z jakiej nie można go zobaczyć. Wydaje się, że Maryja jest dosłownie na „wyciągnięcie ręki”.

Dużym zaskoczeniem był wątek dot. objawień w Gietrzwałdzie i wpływ tamtejszego sanktuarium na Karola Wojtyłę. Nie tylko uczestniczył on w koronacji wizerunku Maryi — 10 września 1967 roku, ale w zastępstwie chorego Prymasa Wyszyńskiego przewodniczył uroczystości 100-lecia objawień w 1977 roku. Fenomenalne kadry z dronu pokazują nie tylko piękno gietrzwałdzkiego sanktuarium, ale i zachęcą człowieka do poszukiwania ciszy i zachęcają do kontemplacji świata stworzonego przez Boga. Tego właśnie można doświadczyć właśnie w Gietrzwałdzie.

Czymże byłby film o Janie Pawle II bez Fatimy? Nie sposób przecież pominąć sanktuarium Matki Bożej Różańcowej oraz miejsca słynnych objawień z 1917 roku. Widz może nie tylko przenieść się w rodzinne strony pastuszków, do wioski Aljustrel. Za pomocą nowych technologii autorzy ożywili niektóre zdjęcia z zamachu na papieża — niejako pokazując punkt zwrotny w jego relacji z Maryją. Bo jak inaczej nazwać to, że Jan Paweł II wyszedł cało z zamachu? Ali Agca mówił otwarcie, że jego strzały były precyzyjne, ofiara miała zginąć. Jednak potężne wstawiennictwo Pani Różańcowej na to nie pozwoliło. Kula z zamachu znalazła swoje miejsce w koronie figury fatimskiej, a Jan Paweł II nie tylko dziękował za ocalenie w miejscu, które Maryja wybrała dla siebie w sposób szczególny. Zgodnie z życzeniem Matki Bożej, zawierzył cały świat i Rosję jej Niepokalanemu Sercu.

Bardzo ważnym miejscem dla świętego papieża było sanktuarium w Mentorella, gdzie posługują ojcowie i bracia Zmartwychwstańcy. Papież uwielbiał tam przebywać nie tylko za względu na jego położenie — 1018 m.n.p.m., ale mógł się tam bez reszty poświęcić kontemplacji oraz modlitwie. O jajecznicy, prywatnych wizytach i umiłowaniu tego miejsca można słuchać bez końca!

Cud nad Wisłą, wielkie procesje różańcowe w Fatimie, Jasna Góra, szkaplerz czy zawołanie „TOTUS TUUS” św. Ludwika, to fundamenty tego filmu. Nie sposób bez nich zrozumieć życia Jana Pawła II i jego więzi z Matką Bożą. Zabrakło mi w tym filmie jednego wątku, który wręcz domaga się rozwinięcia. Twórcy tylko wspomnieli o jego pielgrzymowaniu na Kalwarię oraz o ofiarowaniu opiece Kalwaryjskiej Madonny przez tatę — Karola Wojtyłę, seniora. Wydaje mi się, że ten wątek zasługuje na szerszą uwagę ze strony twórców, by widz w pełni mógł zrozumieć umiłowanie tego miejsca przez Jana Pawła II i jego maryjną drogę.

Film kończy się wstrząsającą modlitwą zawierzenia, którą święty papież zawierzał się Maryi, w licheńskim sanktuarium. W niej zawarł całe swoje umiłowanie Matki Bożej, dlatego chciałbym ją tutaj przytoczyć:

Dziękujemy Ci, Maryjo, że nieustannie i niezawodnie kierujesz nas ku Chrystusowi.

Czuwaj, Matko Syna Bożego, nad nami, czuwaj nad naszą niewzruszoną wiernością Bogu, krzyżowi, Ewangelii i Kościołowi świętemu, tak jak to czyniłaś od zarania naszych dziejów. Broń tego narodu, który od tysiąca lat idzie drogami Ewangelii. Spraw, abyśmy żyli, wzrastali i wytrwali w wierze do końca.

Bądź pozdrowiona, Córko Boga Ojca;

Bądź pozdrowiona, Matko Syna Bożego;

Bądź pozdrowiona, Oblubienico Ducha Świętego;

Bądź pozdrowiona, Przybytku Trójcy Przenajświętszej.

Amen.”.

Jeżeli tylko macie możliwość, koniecznie wybierzcie się na ten film do kina. Pomoże Wam zrozumieć największy sekret, a zarazem fenomen świętości Jana Pawła II. Jak mu na imię? Maryja.

 

 

* Właścicielem materiałów promocyjnych użytych w tekście jest "Rafael" oraz "Rafael Film".

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador